Orzeszki

cover.jpg

Cały przepis na domowe orzeszki i samo ich przygotowanie to dla mnie niczym podróż w czasie. Przenoszę się do czasów dzieciństwa i podjadania orzeszków z patery na imieninowym stole. Ich wykonanie wymaga wysiłku, ale jest on nagrodzony uśmiechami całej rodziny. Najważniejsze to sprawdzony przepis na ciasto, a ten poniżej zawsze wychodzi. Orzeszki smakują najlepiej drugiego dnia kiedy ciasto nabierze wilgoci od kremu.

Do wykonania orzeszków potrzebna jest forma. Ja wciąż używam żeliwnej, ogrzewanej tradycyjnie na gazie, natomiast śmiało można taką zastąpić elektrycznym opiekaczem do orzeszków przypominającym toster.

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki pszennej tortowej
  • 2 jajka
  • 3/4 kostki margaryny
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki octu
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżeczka smalcu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki na krem:

  • 150 g mielonych orzechów włoskich
  • połowa porcji kremu karpatkowego

Wykonanie:

Wszystkie składniki ciasta siekamy ze sobą w misce lub na stolnicy. Następnie wyrabiamy ciasto rękoma, aż będzie elastyczne. Ciasto nie powinno być lepkie, w razie potrzeby można dodać więcej mąki. Z ciasta robimy małe kuleczki o średnicy około 2 cm. Wielkość kulek dostosowujemy do formy na orzeszki. Formę można lekko przesmarować pędzelkiem umoczonym w oleju. Pierwsze kulki nakładamy na dobrze rozgrzaną formę. W przypadku żeliwnej formy pieczemy na dużym gazie około 2 minut z każdej strony, aż orzeszki będą złote.

Krem karpatkowy przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. Na ilość orzeszków podaną powyżej (około 50 sztuk) wystarcza połowa porcji kremu. Krem karpatkowy mieszamy ze zmielonymi orzechami na jednolitą gładką masę.

Orzeszki studzimy i wyrównujemy brzegi nożykiem z nadmiaru ciasta. Następnie do obu połówek orzeszka nakładamy krem i łączymy usuwając nadmiar kremu z brzegów. Orzeszki odstawiamy, żeby ciasto lekko zmiękło pod wpływem kremu.

Smacznego!