Grzanki

cover.jpg

Nienawidzę wyrzucać chleba, ogólnie jedzenia, ale pieczywa w szczególności. To taki dobry nawyk i szacunek do żywności wyniesiony z rodzinnego domu. Jest on jednak szczególnie trudny do zachowania kiedy nie ma się zwierząt i nie popiera się dokarmiania gołębi.

Kiedy w naszym domu zostaje kilka kromek chleba, które już nie nadają się na kanapeczki, ja mam dla nich idealne przeznaczenie. Robię pieczone grzanki. Są chrupiące i aromatyczne. Można je dodać do ulubionej sałatki lub dowolnej zupy typu krem. W awaryjnej sytuacji zmiksowane grzanki to też idealny pomysł na panierkę bez bułki tartej. Mnie osobiście smakują najbardziej z chleba żytniego z żurawiną lub razowe. W praktyce jednak właściwie każdy chleb może zamienić się w apetyczne grzanki. Grzanko można wykorzystać jako dodatek do zup kremów i sałatek.

Składniki:

  • czerstwy chleb (dowolny rodzaj)
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • ulubione przyprawy (zioła)

Wykonanie:

Czerstwy chleb kroimy w kostkę (drobną 1 x 1 cm). Następnie rozsypujemy go luźno na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posypujemy świeżo mieloną solą i ulubionymi ziołami (zioła prowansalskie, bazylia, oregano). Następnie spryskujemy lub skrapiamy delikatnie oliwą z oliwek. Pieczemy 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 130 stopni (tak żeby się lekko zrumieniły). Grzanki możemy przechowywać w papierowej torbie w suchym miejscu z dostępem do powietrza.

Smacznego!